Offline

MÓJ PIERWSZY RAZ:) SHARE WEEK 2019

Gdy ktoś bloguje od niedawna (tak jak ja), ma możliwość czerpania ogromnej przyjemności z wszelkich debiutów: pierwszy wpis, post, instastory.  Pierwszy komentarz u kogoś na blogu jako Internetka, pierwsze szkolenie jak blogować i i pierwszy odzew w odpowiedzi na moje teksty. I wreszcie: pierwszy Share Week, w którym mogę wziąć udział!!!

CO TO JEST SHARE WEEK         

Co to za akcja? Wymyślony w 2012 roku przez Andrzeja Tucholskiego coroczny łańcuszek, w którym blogerzy polecają innych blogerów. Jako namiętna czytelniczka wartościowych treści, od co najmniej 3 lat korzystałam z perełek wyłowionych w ramach Share Week. Dzięki akcji odkryłam blogi, które czytam do dziś, m.in: Socjopatkę, Simplicite czy Tekstualną.

Bardzo się cieszę, że mój udział Share Week w tym roku to nie tylko czytanie zestawień wyników, ale autentyczny wpływ na ostateczne rezultaty:) Zatem, jako bloger z imponującycm stażem dwóch miesięcy, polecam blogi, które są moimi ostatnimi odkryciami. Pomimo różnej tematyki, wszystkie trzy łączy to, czego szukam na co dzień: głębia:) Nie przedłużając, oto moja trójeczka:

Tabaykę tworzy Ania, jak sama o sobie pisze: początkująca mama. Niech Was to nie zwiedzie: Tabayka nie jest blogiem parentingowym, na którym najważniejszą sprawa jest ranking wózków czy przepisy na wspólne śniadanie. Ania pisze z ogromną mądrością, a w dodatku pięknym językiem.

Za co lubię Tabaykę?

  • za piękne grafiki,
  • za działania: dobro wraca, macierzyński i co dalej,
  • za autentyczność i brak wydumania,
  • za piękną polszczyznę i teksty chwytające za serce,
  • za hasło żyj to za mało, celebruj,
  • za to, że pomimo trudnych doświadczeń wybrała ŻYCIE.

Małgosia Frej jest lekarzem, od wielu lat mieszka z rodziną w Edynburgu. Jej wpisy na blogu MigawkiM poruszają wszechstronne tematy: od macierzyństwa i kobiecości, poprzez medycynę i realia życia w Szkocji, aż po refleksje nad współczesnym światem.

Dlaczego lubię i podziwiam Małgosię?

  • za mądre teksty o naszej teraźniejszości,
  • za prawdziwy, a nie poradnikowy, wymiar rozwoju osobistego i autentyczny obraz bycia człowiekiem,
  • za odwagę podjęcia tematu choroby psychicznej oraz dużo informacji praktycznych w temacie depresji,
  • za przepiękne akwarele,
  • za karty afirmacyjne dla kobiet – powinna je dostać każda kobieta w ciąży i każda mama.

No chodź, będzie fajnie to blog o spędzaniu czasu w Warszawie, czyli w moim mieście. Jego autorką jest Aneta, która pisze o sobie tak: Mam tysiąc pomysłów na to, jak możesz ciekawie spędzić czas w Warszawie i jak czasem od niej uciec. Sprzeciwiam się szarzyźnie i mam chytry plan przeciągnąć Cię na swoją stronę mocy.

Za co lubię bloga Anety?

  • Za … ukradziony;) pomysł – bo kiedyś miałam identyczny plan na bloga o Warszawie!
  • za to, że jej wpisy to nie tylko wyliczanka miejsc, usług czy aktywności – ale także historia, refleksja i opinia.
  • za podpowiedzi: gdzie najlepiej oglądać gwiazdy w Warszawie, Warszawską Trasę Kafelkową czy pomysły na wieczór z przyjaciółką.
  • za niebanalne inspiracje do poznawania stolicy.

Czytam regularnie jeszcze kilkanaście blogów o różnej tematyce i na pewno będę się z Wami nimi dzielić. A póki co – polecam z całego serca Tabaykę, Migawki M i No chodź, będzie fajnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *