Offline

JAK JEST? PODSUMOWANIE KWIETNIA + MOJE POLECAJKI

Jedna trzecia roku za nami – niewyobrażalne tempo jak dla mnie! Rozpoczęła się właśnie majówka i podczas, gdy zdecydowana większość moich znajomych odpoczywa – ja mam chęć oraz (co najważniejsze!!!) możliwości, ponadrabiać zaległości na różnych frontach. Tym samym – kilka refleksji związanych z kwietniem.

ŻYCIOWO

Działo się! Z kategorii poza prozą życia były: teatr i spotkanie z dziewczynami, weekendowa wizyta przyjaciółki, moje urodziny, a przede wszystkim nasz wspaniały, rodzinny urlop. Po raz pierwszy wybraliśmy się tak daleko w składzie 2+2!

Była to szalona trasa, zważywszy wiek i temperament naszej Młodej, ale wyszło super. Przemieszczając się samochodem, spędziliśmy 2 dni w Wiedniu, 3 dni na Słowenii (Bled + Piran) i 2 dni we Włoszech (Chioggia). Udało się nam także pojechać na kilka godzin w Wenecji. Podczas tego wyjazdu zapomniałam, czym są nowe technologie;)

BLOGOWO I DETOKSOWO

Ten punkt mógłby być moim wyrzutem sumienia – a nie jest;) Chociaż na blogu nie działo się niemal nic, mam świadomość, jak zbierają się we mnie tematy i pomysły na blogowe działania. Paradoksalnie: temat cyfrowego detoksu, na którym chciałam się skupić na blogu w kwietniu, zaadaptowałam do swojej rzeczywistości.

Wiem, że łatwiej odciąć się od Internetu podczas urlopu, niż w rozpędzonej codzienności. Niemniej inspirującym i dającym do myślenia doświadczeniem jest dla mnie 9-dniowe zredukowanie korzystania ze smartfona maksymalnie do kilkanastu minut dziennie (i to niemal tylko po to, żeby włączyć nawigację, przeczytać, co warto zwiedzić lub gdzie zjeść).

Tak więc odłożyłam Internet na długo. I co? Nic nie przegapiłam, świat się nie zawalił, relacje nie popsuły, zawodowo też bez strat.

Z małą ilością działań na blogu jest też tak, że najzwyczajniej nie starcza mi mocy przerobowych. Prowadzenie bloga jest (póki co;) dodatkiem do mojego życia. Na pierwszym miejscu stoją sprawy rodzinno – domowe, a na drugim te, z których mam pieniądze. Bardzo bym jednak chciała, podsumowując kolejny miesiąc, pochwalić się czymś więcej, niż 3 wpisami;)

Ale, ale: za mną bardzo waży krok do przodu! Mam piękne logo – dziękuję raz jeszcze Paulina:)!

Projekt i wykonanie: Paulina Górska

ZAWODOWO

W kwietniu pracowałam inaczej, niż zazwyczaj: robiłam tylko to, co absolutnie trzeba było. Przed samym wyjazdem na urlop, żeby zamknąć wszystkie sprawy, musiałam naprawdę mocno się sprężyć. Ukończyłam ten kilkudniowy maraton i spokojna pojechałam odpoczywać;) Tak więc, podobnie jak z blogowaniem: widocznych efektów w pracy w kwietniu nie było, ale głowa aż buzuje od pomysłów.

PLANY NA MAJ

Maj zapowiada się bardzo pracowicie i szczerze powiedziawszy, właśnie tego teraz potrzebuję:) Poza standardowymi obowiązkami, przede mną 2 dwudniowe, wymagające szkolenia, a później wdrażanie zdobytej wiedzy w praktyce. Tak, tak – to będą głównie moje „ulubione”, finansowe tematy;)

Mam plan wystartować z nowym projektem – ale ten sam plan miałam miesiąc temu. Tak więc zobaczymy. Generalnie: w maju będzie ostry zapieprz na moje własne życzenie. Odpoczywać będę tylko w niedziele, oraz podczas 3 dniowego wypadu do Bolonii. Ciao 🙂

POLECAJKI KWIETNIA

Eksperymentalnie podrzucam kilka moich odkryć z kwietnia, każda inspiracja z innej parafii. Daj znać, czy taki dodatek do podsumowania miesiąca jest dla Ciebie wartościowy?

do jedzenia: sernik z twarożku z koziego mleka z rozmarynem i skórką pomarańczową. Będąc w pięknej, żoliborskiej restauracji DOM, odważyłam się na takie połączenie i nie pożałowałam. Sam lokal także bardzo mi się podobał, szczególnie klimatyczny ogródek. Jeśli chodzi o dania – były pyszne, ale ich wielkość nie zaspokoi niestety takiego łasucha jak ja;) Na wspomniany sernik z kawą jednak z pewnością wrócę!

źródło: Fb/DOM

do zobaczenia: Wszyscy wiedzą (reż. Asghar Farhadi) – obejrzyj zwiastun. Film to historia Laury, która przyjeżdża z córkami do rodzinnego miasteczka, aby wziąć udział w weselu swojej siostry. W imprezie bierze udział Paco, jej młodzieńcza miłość. Podczas burzowej weselnej nocy niespodziewanie znika Irene, nastoletnia córka Laury. W trakcie poszukiwań wychodzą na jaw rodzinne sekrety, skrywane konflikty i ukryte emocje. Film trzyma w napięciu do ostatniej chwili!

źródło: Filmweb.pl

Mieszanka dramatu, thrillera i love story, w połączeniu z hiszpańskim klimatem i moją ukochaną Penelope Cruz – to wszystko sprawiło, że oglądając Wszyscy wiedzą, na ponad 2 godziny znalazłam się w innym świecie.

Do poczytania: Chrobot (Tomasz Michniewicz, Wydawnictwo Otwarte). Mój urodzinowy prezent, z powodu którego przez 3 ostatnie dni spałam jeszcze krócej, niż zazwyczaj. O czym? Siedem podróży w czasie. A ponieważ czas dany nam jest jako pamięć, będzie to siedem podróży przez siedem pamięci siedmiu zwykłych ludzi. Niby ten sam świat i te same czasy, ale widziane z różnych perspektyw – mieszkańców Ugandy, USA, Kolumbii, Indii, Finlandii, Zimbabwe i Japonii (…) Siedem historii i jedna próba odpowiedzi na pytanie, po co to wszystko. 

źródło: lubimyczytac.pl

do odwiedzenia: Słowenia! Kraj, w którym zakochaliśmy się od pierwszego wejrzenia, z uwagi na różnorodność krajobrazu i ogrom natury. Góry, morze, wodospady, jeziora, jaskinie, lasy, łąki, pola – a to wszystko na terytorium wielkości Podkarpacia! Przez kilka dni zobaczyliśmy jedynie ułamek tego, co oferuje to małe, piękne państwo i już teraz planujemy dłuższy trip po Słowenii.

Foto: Artur Sakowski

do używania: air bnb – banalne odkrycie, a jednak znaczące (a na pewno dla mojej kieszeni;) Choć tyle osób przekonywało mnie, że hotel / hostel to nie jest jedyna możliwa opcja w podróży, ja długo opierałam się przed nocowaniem w kwaterach wynajętych prywatnie, bez innego kontaktu z właścicielami, niż poprzez Internet. Wyobraźnia podpowiadała mi czarne scenariusze: mieszkanie okaże się ruiną, właściciel nie przyjdzie z kluczami, nasze rzeczy znikną itd. … W końcu jednak dałam się przekonać. Na 6 różnych miejsc znalezionych przez serwis, 6 okazało się w praktyce nawet lepsze niż w ofercie. Mam nadzieję, że to nie jest tak zwane szczęście nowicjusza;)

A jak Twój kwiecień? Piękny, czy dobrze, że sobie poszedł? Ściskam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *